LIFESTYLE

my weekend

Heii ! Ten weekend był dla mnie na prawdę męczący. Nie mówię tutaj o szkole, o której sama myśl mnie po prostu dobija. Chodzi mi głównie o mażoretki – zaczął się sezon występów. W sobotę było całkiem spoko, występ miałyśmy na miejscu o 16 więc wszystko zajęło nam tak z 3 godzinki. Natomiast w niedzielę autobus do Tyczyna miałyśmy o 14, co bardzo mnie ucieszyło, bo rok temu wyjazd był bardzo wcześnie. Cały występ przebiegł świetnie, nikt się nie pomylił. W tym roku nie przyznawano nagród mażoretkom, więc dostałyśmy tylko puchar i dyplom za uczestnictwo. Wróciłyśmy do domu o 21:30. Pomimo ogromnego zmęczenia bardzo miło wspominam te występy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Close