TRIP TO LONDON

Niesamowita architektura, zapach kaw ze Starbucksa na rogu każdej ulicy, ogromna różnorodność kulturowa i zatłoczone ulice… To moja definicja Londynu – miasta, które pokochałam od pierwszego wejrzenia.

Warto marzyć…

i po raz kolejny o tym się przekonałam. Najważniejsze to nie tracić nadziei i dążyć do ich spełnienia. Podróż do Anglii, a konkretniej do Londynu była moim marzeniem odkąd pamiętam. Bardziej zainteresowałam się tym trzy lata temu i zaczęły się plany, które i tak nigdy nie dochodziły do skutku. Aż w końcu się udało!

 

 

Pierwsze wrażenie

3 grudnia o 21:40 miałam samolot, niestety nie zaczęło się najlepiej, bo lot został opóźniony o trzy godziny z powodu gęstej mgły. Więc lekko zirytowana do Londynu dotarłam dopiero o 4 nad ranem.
W pierwszy dzień udałyśmy się do centrum, a więc wszystkie charakterystyczne budowle i miejsca zostały zaliczone: London Eye, Buckingham Palace, Pałac Westminsterski, Tower Bridge, Big Ben, Hyde Park London, Trafalgar Square, St. James’s Park.
Miasto zrobiło na mnie ogromne wrażenie. Jak nie lubię zwiedzać (czyt. całodniowe męczące chodzenie) to tutaj chciałam zobaczyć coraz więcej i więcej!

 

 

 

 

 

Architektura

Dzielnice przepięknych domów z ciemnobrązowej cegły, wszystkie identyczne, do tego otoczone niskimi białymi płotami. Po prostu idealne!
Odwiedziłam Londyn w okresie przedświątecznym, co oznacza pełno ozdób świątecznych wszędzie! Najpiękniej było na Oxford Street. Nad ulicami rozwieszone były światełka, na każdej coś innego. Poczułam klimat świąt jak nigdzie indziej.

 

 

 

 

Poza tym

Pomimo tego, że nie jestem fanką muzeów, odwiedziłyśmy Muzeum Historii Naturalnej gdzie na prawdę mi się spodobało. Szkielety ogromnych dinozaurów wprowadziły klimat jak w filmie „Noc w muzeum”. Ogromne muzeum, ogrom ciekawych rzeczy do zobaczenia, warto! Po drodze wstąpiłyśmy też do Muzeum Wiktorii i Alberta.

Ogromne wrażenie zrobił na mnie Winter Wonderland, czyli największe świąteczne wesołe miasteczko jakie w życiu widziałam!

 

Tamtejsze parki to coś, co z chęcią przeniosłabym do Polski. Ogromne tereny zielone, gdzie każdy spędza swój wolny czas w aktywny sposób; bieganie, spacery z psem, gry zespołowe czy po prostu piknik. Genialnym parkiem, do jakiego pojechałyśmy był Richmond Park z jeleniami, który zajmuje aż 995 hektarów!

 

 

 

 

 

A na koniec mały mix zdjęć

 

Zobacz również...

53 komentarze

  1. Jeju, piękne zdjęcia. Faktycznie Londyn zachwyca. Również jest to moje wymarzone miasto, ale na szczęście będę miała szansę zobaczyć je już w przyszłym roku. 🙂

  2. Jeju, piękne zdjęcia. Faktycznie Londyn zachwyca. Również jest to moje wymarzone miasto, ale na szczęście będę miała szansę zobaczyć je już w przyszłym roku. 🙂

  3. Londyn jest przepiękny, jak tylko zobaczyłam Twoje zdjęcia to zatęskniłam 🙂 są śliczne, chciałabym tam znowu wrócić, tylko że w tym świątecznym okresie 😀
    obserwuję i zapraszam do siebie 😉

    julgaspace.blogspot.com

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *