LIFESTYLE

MAGIA ŚWIĄT | CHOROBA | FELIZ NAVIDAD

W poprzednim roku całkowicie odpuściłam sobie tematyczne posty związane ze świętami, sylwestrem czy nowym rokiem. Ogólnie rzecz biorąc bardzo mało wtedy blogowałam. Teraz żałuję, że nie napisałam podsumowania poprzedniego roku bo dużo się w nim działo. Jednak teraz zgodnie z grudniowymi postanowieniami <link do postu> te posty na moim blogu na pewno się pojawią i blog nie będzie świecić pustkami.
Z roku na rok wydaje mi się, że coraz mniej cieszę się z nadchodzących świąt. Nie wydaje mi się, tak po prostu jest. To tak jakby cała magia z nich uciekła. Pamiętam jeszcze jak byłam mała, chciałam ubierać choinkę już w listopadzie! A teraz zostawiam to na ostatnią chwilę z braku czasu. A może właśnie chodzi tu o brak czasu… można winę zwalać na wszystko. Od trzech dni katuję świąteczne playlisty na Spotify, żeby jakoś wkręcić się w ten świąteczny nastrój. Jak widać nic to nie pomogło… ale próbowałam tak? To się liczy 😂 Jedna piosenka najbardziej utkwiła mi w głowie, może dlatego że jest taka głupiutka że aż fajna. Mowa tu o Feliz Davidad <kilk> fajnie się przy niej wygłupia z rodzeństwem 😀
A co u mnie? Już od trzech dni jestem chora i niestety końca nie widać. Grypa ewoluowała w przeziębienie. Straciłam nadzieję, że do świąt to minie, więc teraz pozostaje myśleć, że do Sylwestra przejdzie. Głownie ze względu na chorobę, kupowanie prezentów zostawiłam na ostatnią chwilę. Całe szczęście udało mi się kupić wszystko to co chciałam i zapakowane upominki leżą już pod choinką 🙂

Kończąc ten wpis chciałabym wam życzyć WESOŁYCH ŚWIĄT!♥

58 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Close