bad days

Każdy z nas czasem miewa złe dni. Chodzi zły na wszystko, jedna mała drobnostka może wtedy wyprowadzić nas z równowagi. Nic nam się wtedy nie chce. Wszystko wydaje się bez sensu. Zastanawiamy się wtedy nad wszystkim, nad naszym życiem, co nas jeszcze bardziej dołuje i denerwuje. Najgorsze jest to, że nie wiemy co się wtedy dzieje. Nie wiemy czemu tak naprawdę jesteśmy smutni. To takie uczucie, którego nie potrafimy wyrazić słowami.. Wydaje się że wszystko nie ma sensu. Po co się starać, próbować jak to wszystko idzie na marne.. I zamiast spędzać czas z przyjaciółmi zaszywamy się w swoim pokoju i nie mamy zamiaru nigdzie wychodzić. Taki nastrój jest spowodowany wieloma czynnikami. Mimo wszystko trzeba starać się znaleźć wyjście z nawet najgorszej sytuacji. Trzeba iść na przód i cieszyć się życiem. Bo kiedy jeśli nie teraz?
Czyli kolejny post z serii moich przemyśleń, z którym może utożsamić się każdy z nas. Zauważyłam, ze coraz częściej pojawiają się tego typu posty. Mam nadzieję, że was nimi nie zanudzam.
Trzymajcie się cieplutko, powodzenia w szkole i udanego weekendu ♥

Continue Reading

my weekend

Heii ! Ten weekend był dla mnie na prawdę męczący. Nie mówię tutaj o szkole, o której sama myśl mnie po prostu dobija. Chodzi mi głównie o mażoretki – zaczął się sezon występów. W sobotę było całkiem spoko, występ miałyśmy na miejscu o 16 więc wszystko zajęło nam tak z 3 godzinki. Natomiast w niedzielę autobus do Tyczyna miałyśmy o 14, co bardzo mnie ucieszyło, bo rok temu wyjazd był bardzo wcześnie. Cały występ przebiegł świetnie, nikt się nie pomylił. W tym roku nie przyznawano nagród mażoretkom, więc dostałyśmy tylko puchar i dyplom za uczestnictwo. Wróciłyśmy do domu o 21:30. Pomimo ogromnego zmęczenia bardzo miło wspominam te występy.

Continue Reading

get healthy with me: ulubiony deser

Hej!
W dzisiejszym poście chcę wam pokazać przepis na mój ulubiony deser. Co sprawia, że jest taki wyjątkowy? Zdecydowanie świeże owoce, których teraz jest od groma. Za to uwielbiam wiosnę, pyszne owoce, aż chce się żyć!

Do wysokiej szklanki dodajemy kolejno: musli, jogurt naturalny, truskawki, kiwi, jogurt naturalny, musli, pokrojony ananas, jogurt naturalny. Na wierzch kładziemy drobno pokrojone truskawki do dekoracji.

Jedliście kiedyś coś podobnego?
Continue Reading

daily post #2

Cześć! Uwielbiam przerwy od szkoły, ma się na wszystko czas i jest tak jakoś luźniej. Dzisiaj z Natalką pojechałyśmy na zakupy. Jak zwykle było dużo śmiechu i wygłupiania się. Na całe szczęście się nie zgubiłyśmy i wsiadłyśmy do dobrych autobusów. Na początek poszłyśmy do kina na film „akademia wampirów” i muszę wam powiedzieć, że jest genialny! Momentami straszny, ale to sprawiło, że nie był nudny. Po za tym to byłyśmy tylko we dwie w sali kinowej. Potem grubasy musiały sobie pojeść w maku, jakby miało być inaczej? Jak już napełniłyśmy nasze żołądki śmieciowym jedzeniem, poszłyśmy na zakupy. Na koniec zaczął padać deszcz i uciekł nam autobus, bez tego by się nie obeszło haha.

Continue Reading